Get Adobe Flash player
Subskrypcja
WAW! :)
Zaloguj się

Komentarze
  • User Avatarzen { Medytacja to nie ćwiczenia relaksacyjne, to nie techniki gdzie godzinami siedzisz w pozycji lotosu. Medytacja to stan, kiedy twoja świadomość jest tu i teraz. Nie... } – sty 25, 5:51 PM
  • User AvatarKrzysiek { Czasem kożystam z usług a powiem że się sprawdzają. Dzięki. } – sty 09, 9:10 PM
  • User Avatarmrkriss { Dziękuję Intuicjo za ten przepiękny wiersz... } – lis 26, 4:03 PM
  • User Avatarmrkriss { Ilu zwykłych, "szarych" ludzi spotkaliście w swoim życiu, którzy żyją w taki lub podobny sposób, opisany w przytoczonej powyżej lekturze? Ja rozpoznałem niektóre z tych... } – paź 29, 12:03 PM
  • User Avatarilona { proszę o postawienie Tarota za darmo } – paź 20, 7:16 PM
Kliknij & WsPomóż!
Tarot, Którego Używam!


Tarot marsylski z kartami do wróżenia - Starowieyska Helena





The Rainforest Site

Jezus był buddystą!

po angielsku niestety, cóż, uczcie się języków!

Sutra o Suracie

Oto fragment:

Po przemowie Bodhisattwa Surata poszedł wraz z zebranymi zobaczyc króla Prasenajita.

Król własnie wtedy wraz z pieciu setkami urzedników przeliczał i sprawdzał

kosztownosci. Bodhisattwa ukazał sie mu i powiedział:

— Dzis rankiem, podczas gdy jak zwykle wedrowałem nauczajac mieszkanców znalazłem

złoty dzwon, który jest wart wiecej niz cały swiat.

Wtedy pomyslałem sobie: „Powinienem wsiasc ten dzwon i podarowac go najbiedniejszej

osobie w miescie”.

Nastepnie zastanowiłem sie: „Najbiedniejsza osoba w miescie jest Wasza Wysokosc”.

Teraz wiec chce ofiarowac dzwon Waszej Wysokosci. Jesli Wasza Wysokosc jest najbiedniejszy,

prosze odebrac go ode mnie.

Chcac to powtórzyc Bodhisattwa powiedział wierszem:

Jak bezmyslny człowiek,

Który jest potwornie pozadliwy

I zachłannie gromadzi bogactwa

Jest zwany najbiedniejszym ze wszystkich.

Wasza Wysokosc, tak ty sciagasz przykre podatki

I karzesz niewinnych bez zadnej przyczyny.

Bez rozsadku chroniony przez stanowisko,

Nigdy nie uwazasz

Na przyszłe skutki twej karmy.

Gdy radujesz sie tym swiatem

Nie opiekujesz sie poddanymi,

Nie masz litosci

Dla biednych i cierpiacych.

Folgujesz towarzystwem kobiet

Bez zadnego strachu przed upadkiem

W nieszczesne formy egzystencji.

Nie jestes nawet swiadomy

Swych hanbiacych bram niegodziwosci.

Czyz nie jestes biedny?

Ten kto pilnie praktykuje uwaznosc umysłu

I zadowolenie z kontroli nad soba

Jest zwany bogatym i szlachetnym.

I takie bogactwo prowadzi go do

Wiecznego spokoju i radosci.

Jak huczacy pozar,

Który nigdy nie ma dosc łykania drewna,

Tak, o królu, twe skapstwo

Jest nigdy nie nasycone.

Jak woda, która zawsze chce chłonac wiecej chmur

I jak ocean nigdy nie przelewajacy wody,

Tak ty królu

Nigdy nie jestes nasycony.

Jak słonce i ksiezyc

nieprzerwanie kraza w przestrzeni,

Tak ty królu nigdy nie ustajesz

W całym swoim zyciu.

Madra osoba jednak

Jak huczace płomienie

Nienasycenie pozeraja drewno,

Nigdy nie przestaje w czynieniu dobra.

Jak woda wciaz chłonaca chmury

I ocean nigdy nie przelewajac wody,

Tak medrzec nigdy nie jest zadowolony

W swej stale rosnacej dobroczynnosci.

Choc tron daje władze,

Mimo to przeminie.

Wszystko takie jest nieczyste.

I powinno byc przez medrca porzucone.

Gdy Król Prasenajit usłyszał to odczuł wstyd i zmieszanie, ale mimo to powiedział

Suracie:

— Oczywiscie, Szlachetny, choc jestes bardzo przekonujacy, wciaz tobie nie wierze.

Czy wszystko to co powiedziałes nie jest po prostu twoja własna opinia? Czy ktokolwiek

moze poswiadczyc czy to prawda?

Bodhisattwa odpowiedział:

— Tathagata, Wybitnie Szanowany, Całkowicie Oswiecony, który posiadł wszechwiedze

i teraz przebywa razem niezliczonymi bogami, ludzmi, gandharawami, asurami i innymi

niedaleko od Sravasti w ogrodzie Anathapindada w gaju Jeta. Czy wiesz o tym? On

bedzie mógł dac swiadectwo, ze Jego Wysokosc jest najbiedniejszy na swiecie.

Król powiedział:

— Szlachetny, jesli jest to prawda to chce sie z toba wybrac by ujrzec Tathagate,

wysłuchac jego nauk, przyjac schronienie w nim i obdarowac go.

Bodhisattwa powiedział:

— Wasza Wysokosc, powinienes wiedziec, ze stan Tathagaty nie moze byc doceniony

przez ignoranta, zwykła osobe. Jest on wolny od wszystkich ułomnosci i arogancji oraz

posiada niezmierzone współczucie dla czujacych istot. Poprzez swieta madrosc przeniknał

terazniejszosc i przyszłosc. Ochrania kazdego, kto posiadł korzenie dobra i niezwykłe

aspiracje, nawet jesli jest bardzo daleko. Jesli to wiesz, to wtedy przedstawie ciebie, Wasza

Wysokosc. Tathagata z pewnoscia powinien przybyc tutaj by zostac moim swiadkiem.

Nastepnie w obecnosci króla Surata odsłonił swoje prawe ramie, uklakł z szacunkiem

na prawe kolano i w wierszu zaprosił Tathagate by sie pojawił:

Tathagata, prawdziwa madrosc

Posiadł współczucie dla czujacych istot.

Moze postrzec głebie mego umysłu

I byc tak zyczliwy, by byc mi swiadkiem.

Wmomencie, gdy Bodhisattwa zakonczył mówic, ziemia nagle zatrzesła sie i otworzyła.

Nagle Tathagata wyrósł z rozpadliny otoczony zgromadzeniem pieciu setek srawaków,

dziesieciu tysiecy bodhisattwów, Brahmy, Sakry, Bogów, Smoków, Duchów i niezliczone

czujace istoty.

Bodhisattwa Surata wtedy ukazał sie Buddzie ze złozonymi z szacunkiem dłonmi i powiedział:

— Czczony Przez Swiat, tego ranka gdy nauczałem ludzi w miescie odnalazłem dzwon,

który wykonany był na poczatku kalpy i który wart jest wiecej niz cały swiat. Pomyslałem

wtedy: „Powinienem oddac ten dzwon najbiedniejszej osobie w miesci Sravasti” i zastanowiłem

sie „Król Prasenajit jest najbiedniejszy. Dlaczego? Zarozumiale wypoczywajac na

tronie Jego Wysokosc nie ma sympatii dla czujacych istot. Uciska, bije, wyzyskuje, ograbia

i krzywdzi ich bez zadnych powodów. Jest nekany niesamowita chciwoscia i namietnoscia”.

Dlatego stwierdziłem, ze jest on najbiedniejszym człowiekiem i zapragnałem podarowac

mu złoty dzwon. Gdy to chciałem zrobic Jego Wysokosc zapytał mnie: „Powiedziałes, ze

jestem najbiedniejszy. Kto moze udowodnic, ze jest to prawda”. Odpowiedziałem: „Tathagata,

Wielki Nauczyciel, Wybitnie Szanowany, Całkowicie Oswiecony jest wolny od

ułomnosci, bez zadnej nawet niecheci, traktuje wszystkie czujace istoty bezstronnie. On

moze udowodnic trafnosc mego osadu i uradowac nas”.

Nastepnie Tathagata pragnac upomniec Króla Prasenajita powiedział do niego:

— Wasza Wysokosc, powinienes wiedziec, ze z jednego punktu widzenia Surata jest

biedny, a Wasza Wysokosc bogaty. Ale z drugiego punktu widzenia Wasza Wysokosc jest

biedny, Surata bogaty. Dlaczego? Bedac na tronie Wasza Wysokosc, posiadasz swiatowa

władze i twój skarbiec jest pełny złota, srebra, pereł, szafirów i korali. W tym układzie

Surata jest biedny, a Wasza wysokosc bogaty. Jakkolwiek, Surata utrzymuje czyste postepowanie,

przestrzega czystych wskazan i paramit, porzucił domowe zycie, przyswoił sobie

wielkie nauki, unika samo pobłazliwosci i cierpliwie wybawia wielka liczbe istot uczac ich

przestrzegania pieciu swieckich wskazan i osmiu specjalnych. Kazde jedno z tych zasług

wystarczajaco ukazuje, ze Wasza Wysokosc jest biedny, a Surata bogaty. Wasza Wysokosc,

powinienes wiedziec ze wszystkie bogactwa i kosztownosci czujacych istot Królestwa

Kosala nie moga dorównac po stokroc, tysiac krotnosc, i milion razy do bogactwa Suraty,

czystosci w utrzymywaniu pieciu swieckich wskazan i osmiu specjalnych wskazan.

Słyszac prawdziwe pouczenia Tathagaty Król Prasenajit porzucił cała swoja zarozumiałosc

i arogancje. Popatrzył na Surate uwaznie, złozył dłonie i powiedział wierszem:

Jak wspaniale.

Zniszczyłes ma arogancje.

Osiagnałes

Doskonałe Ciało Tathagaty

Zrzekam sie tronu na twa korzysc.

Obiecuje pozostawac zawsze

W twoim oswieconym towarzystwie.

Jestem naprawde biedny, a ty bogaty.

Teraz wiem ze te słowa sa prawda.

Tron jest tylko przyczyna wielkiego cierpienia

Zmuszajac do działan sprzecznych z doktrynami dobra

I prowadzac do odrodzen w nieszczesnych miejscach egzystencji.

Po wygłoszeniu wiersza Król Prasenajit powiedział do Buddy:

— Czczony Przez Swiat slubuje teraz osiagnac Całkowite Oswiecenie. Pragne tego by

wszystkie istoty były bezpieczne i wolne od niewoli samsary. Teraz zamierzam podzielic

całe me bogactwa ze złota, srebra na trzy rodzaje darów. Jedna czescia obdaruje Tathagate,

Czczonego Przez Swiat oraz zgromadzenie mnichów. Druga czesc postanawiam

dac biednym, nieszczesliwym, pragnacym pomocy, którzy przebywaja w miescie Sravasti.

Trzecia czesc pozostawiam do uzytku panstwa. Bede udostepniał wszystkie moje ogrody,

stawy, kwiaty i drzewa owocowe Doskonałemu Tathagacie i zgromadzeniu mnichów.

Prosze Czczonego Przez Swiat by był tak uprzejmy aby zgodzic sie na to!

Widzac to wydarzenie pieciuset wszystkich starszych uczniów Kosali rozwineło Doskonała

Bodhiczitte.

Wtedy Bodhisattwa Surata powiedział do Buddy:

— Czczony Przez Swiat, czy zechciałbys nauczyc sedna Dharmy temu zgromadzeniu,

które oto spotkało Tathagate, by mogło odniesc z tego korzysc!

Czczony Przez Swiat powiedział do zebranych:

— Dobrzy ludzie, sa trzy rodzaje niezmierzonych zasług, które nie moga byc zliczone

nawet przez Tathagatów, a co dopiero przez Srawaków, czy Pratjekabuddów. Jakie

sa to rodzaje? Ochraniac i wspierac prawdziwa Dharme, czynic wysiłki w Bodhiczitcie

i przekonywac innych by wypełniali swiete slubowania.

Ponadto sa trzydziesci dwie Dharmy, która dobrzy mezczyzni, i dobre kobiety musza

pracowicie praktykowac, by odniesc korzysc ze spotkania z Tathagata:

1. Posiadac niezniszczalna wiare w Tathagate.

2. Ochraniac i wspierac prawdziwa Dharme nawet w obliczu cierpien.

3. Cenic i nigdy nie lekcewazyc członków Sanghi.

4. Szanowac i współdziałac z Arhatami.

5. Utrzymywac umysł, który jest bezstronny wobec miłosci i niecheci.

6. Zawsze szukac Dharmy i cenic ja.

7. Niezachwianie utrzymywac wyciszenie i spokój oraz unikac hałasu i niepokoju.

8. Niezmordowanie nauczac pojazdu Tathagaty.

9. Nauczac Dharmy nie oczekujac sławy i korzysci.

10. Dazyc do prawdy i pilnie zyc w zgodzie z nia.

11. Praktykowac dawanie.

12. Przestrzegac dyscypliny.

13. Cwiczyc sie w cierpliwosci.

14. Postepowac z gorliwoscia.

15. Praktykowac medytacje.

16. Rozwijac prawdziwa madrosc.

17. Otaczac opieka czujace istoty w zgodzie z ich potrzebami.

18. Wychowywac czujace istoty az do ich dojrzałosci by nie odeszły od Dharmy.

19. Zawsze prawo prowadzic siebie.

20. Pouczac innych, by zrecznie uzywały esencji Dharmy.

21. Nie splamiac sie zadnymi niedociagnieciami.

22. Radowac sie porzuceniem domowego zycia.

23. Zyc pustelniczym zyciem na odosobnieniu w lesie.

24. Radowac sie z kultywowania czterech szlachetnych prawd.

25. Pilnie praktykowac prostote.

26. Porzucic niezdrowe Dharmy.

27. Energicznie czynic wielkie slubowania.

28. Sumiennie prowadzic zycie mieszkanca lasu.

29. Hodowac korzenie dobra.

30. Zawsze utrzymywac samokontrole.

31. Zaniechac pogladów dwóch nizszych pojazdów.

32. Docenic Mahajane.

Kiedy Tathagata wygłosił Dharme piecset istot uwolniło sie od watpliwosci i osiagneło

czyste oczy Dharmy, dwanascie tysiecy czujacych istot postanowiło osiagnac doskonałe

oswiecenie.

Prośba o pomoc

Oto wiadomość jaką otrzymałem wczoraj:

From: Marek
E-mail: marcomon1203@wp.pl
Website: http://
Additional text:

Message:
Wiem, że ta strona powstała w zupełnie innym celu … . Przepraszam, że to piszę, ale chwytam się już każdej, nawet najbardziej nieprawdopodobnej deski ratunku. Jestem w tragicznej sytuacji finansowej, długi mnie zżerają i dosłownie nie mam już za co utrzymać rodziny. Najbardziej przeraża mnie myśl o przyszłości dzieci ( 8, 11 i 13 lat ). Nie będę tutaj opisywał jak do tego doszło, bo jest to długa i skomplikowana historia. Szukam kogoś, kto byłby mi w stanie pomóc. Nie chodzi mi o darowiznę, ale o pożyczkę – niestety na dłuższy okres czasu. Gdyby ktoś zechciał się ze mną skontaktować, opiszę dokładnie wszystko, przedstawię dokumenty … nawet zastawię niewykończony jeszcze dom – jedyne, co posiadam. Nie jestem oszustem ani naciągaczem. Niestety bez pomocy nie wstanę już na nogi. Jest to dla mnie przerażająca rzeczywistość. Błagam – jeżeli ktoś ma możliwość mi pomóc, niech się do mnie odezwie. Jest to bodaj już os
tatnia nadzieja. Jeszcze raz przepraszam za ten wpis … .
Mój adres e-mail: marcomon1203@wp.pl

Jeśli ktoś może pomóc to proszę skontaktować się z Markiem.

Carlos Nakai Meditation

Iluzja Świata

Wszystko Jest Oszustwem

Obrazkiem

Zauroczeniem

Poza Umysłem Świadomym

I Jego Lgnięciami

Poza Śmiercią Niezawodną

I Pustką Nieistnienia

Oddech Iluzji

Serce Iluzji

Uczucie Iluzji

Nic Już Nie Rośnie

Wyłania Się I Znika

Ani Nie Umiera

Wyłania Się I Znika

Złóż Dłonie

Wycisz Myśli

Patrz Na Umysł

Pomagaj Innym

Ego

Oczy Otwarte

Wolą Opiekuna

Znów Są Zamknięte

Wolą Człowieka

Kaprys Własnych Zachcianek

Porzucona Ścieżka

Oszukane Zaufanie

Zamknij Oczy

Usłysz Ciszę

I Zniknij

Sutra Niezliczonych Znaczeń

Oto fragment:

Budda powiedział: Szlachetni synowie! Ta jedna doktryna zwana jest doktryną Niezliczonych Znaczeń. Jeżeli bodhisattwa pragnie poznać i opanować doktrynę Niezliczonych Znaczeń powinien dostrzegać, że pierwotnie wszystkie dharmy* były, będą i są same w sobie puste w naturze i formie; nie są ani duże ani małe, nie pojawiają się ani nie znikają, nie są stałe ani ruchome, i ani nie rozprzestrzeniają się ani nie kurczą; i są niedualistyczne; po prostu są pustką. Jednakże wszystkie żyjące istoty błędnie rozróżniają: „To jest to” lub „to jest tamto” i „to jest korzystne” lub „to jest niekorzystne”; utrzymują złe myśli, stwarzają różnorodne złe karmy i [w ten sposób] wędrują w sześciu sferach istnienia; cierpią wszelkiego rodzaju niedole i nie mogą uciec z nich przez niezliczone koti kalp. Bodhisattwowie i mahasattwowie obserwując właściwie w ten sposób, powinni obudzić współczujący umysł, przejawić wielkie miłosierdzie pragnąc uwolnić innych od cierpienia i ponownie głęboko wniknąć we wszystkie dharmy. Zgodnie z naturą dharmy taka dharma wyłania się. Zgodnie z naturą dharmy, taka dharma ustala się. Zgodnie z naturą dharmy taka dharma zmienia się. Zgodnie z naturą dharmy, taka dharma zanika. Zgodnie z naturą dharmy, taka zła dharma wyłania się. Ustalając się, zmieniając i zanikając, są również takie. Bodhisattwowie, którzy tak doskonale poznali i obserwowali te cztery aspekty od początku do końca, powinni następnie obserwować, że żadna z tych dharm nie ustala się nawet na chwilę, lecz wszystkie wyłaniają się i zanikają na nowo w każdym momencie i powinni obserwować, że one wyłaniają się, ustalają, zmieniają i zanikają natychmiast. Po takiej obserwacji widzimy wszystkie rodzaje naturalnych pragnień żyjących istot. Ponieważ naturalne pragnienia są niezliczone, nauczanie jest nieograniczone, a ponieważ nauczanie jest nieograniczone, znaczenia są niezliczone. Niezliczone znaczenia powstają z jednego prawa. To jedno prawo jest nieformą. Ta nieforma jest bezforemna i nie jest formą. Będąc nie formą i bezforemnym, zwane jest prawdziwym aspektem [rzeczy].

* dharma: zjawiska, rzeczy, elementy, atomy.

źródło: mahajana.net

Ziarno

Nie lgnę do siły, ani do słabości

Nie lgnę do ludzkości, ani samotności

Nie lgnę do rozkoszy, ani do cierpienia

Nie lgnę do życia, ani uśmiercenia

Nie ma oczekiwań

marzeń

i własności

Jest tylko ciało

i umysł

w niezmienności

Prosta, czarna kropka

na białym papierze

Bez istoty

Niezmienna

Obecna

.

Istnienie

Baczna Introspekcja

Buddowie i bodhisattwowie mają we wszystkich kierunkach niezaciemnioną wizję. Wszystko jest w ich obecności a ja stoję przed nimi.

Tak medytując powinienem trwać pełny odpowiedniego nastawienia, szacunku i lęku; raz za razem muszę w taki sposób myśleć o buddach.

Kiedy przytomność pilnuje bramy umysłu, przybywa introspekcja, a kiedy raz przyjdzie, już nie odejdzie.

Początkowo zawsze powinienem w taki sposób ustawiać umysłi pozostawać tak cicho, jakbym nie miał wrażliwych zmysłów, niczym kawałek drewna.

(…)

Pomyślawszy: „Ciało powinno tak pozostawać”, powinienem wrócić do działania; co jakiś czas muszę na nowo przyglądać się sobie, aby sprawdzić pozycję ciała.

(…)

Tak muszę badać umysł – w co jestem zaangażowany? – że nawet przez moment nie porzucam bieguna koncentracji

(…)

Rozpoznawszy, czego mam się podjąć, z umysłem skupionym na tym zadaniu, nie muszę zajmować się niczym innym, aż skończę.

Dzięki temu wszystko zrobię dobrze. W przeciwnym razie nie tylko nie uzyskam zdolności introspekcji, ale jeszcze zwiększę mentalne splamienie nieuważności.

Muszę usunąć pragnienie różnych pustych konwersacji, które często się zdarzają, oraz wszelkiego rodzaju rozrywek.

Jeśli bezmyślnie kruszę ziemię, skubię trawę, rysuję patykiem na piasku, muszę z przejęciem przypomnieć sobie nauki Tathagaty i natychmiast przestać

Kiedy chcę się poruszyć albo przemówić, powinienem najpierw zbadać swój umysł, a potem działać stosownie i ze spokojem.

Jeśli dostrzegam w swoim umyśle przywiązanie bądź niechęć, nie powinienem wówczas działać ani mówić, ale pozostać cicho jak kawałek drewna.

Kiedy mój umysł stanie się hardy, sarkastyczny, pełen zarozumialstwa i arogancji, drwiący, wykrętny i zwodniczy,

Kiedy będę miał chęć się chełpić albo rywalizować z innymi lub być skłonny do irytacji, wówczas pozostanę w spokoju jak kawałek drewna.

Gdy mój umysł zacznie szukać materialnego zysku, honorów, sławy, gdy będę poszukiwał służących i pomocników, pozostanę w spokoju jak kawałek drewna.

Gdy będę niecierpliwy, opieszały, nieśmiały, bezczelny, rozgadany albo stronniczy na moją korzyść, pozostanę cicho jak kawałek drewna.

Dostrzegając w ten sposób, że umysł jest skażony bądź uwikłany w bezowocne działania, powinienem zawsze stanowczo kontrolować go dzięki antidotum.

Rezolutny, pewny siebie, niezłomny, pełen szacunku i uprzejmy, skromny, pokorny, spokojny, oddany i zadowalający innych,

Niedający się przygnębiać ciągłymi sprzecznymi pragnieniami głupców, pełen współczucia dla nich, rozumiejący, że są tacy w wyniku powstawania ich mentalnych splamień,

Zawsze uciekając się do nienagannych rzeczy dla dobra siebie i innych, utrzymuję swój umysł wolny od dumy, jakby był zjawą.

źródło: „Przewodnik na ścieżce bodhisattwy”, Siantidewa, VII w n.e., tłum. z sanskrytu i tybetańskiego Vesna A. Wallace, B. Alan Wallace, przekład z angielskiego Joanna Janiszewska-Rain, wyd. Norbu, 2008r.

Co Jest Wieczne?

Ta strona nie będzie istniała wiecznie. Jej autor też nie będzie żył wiecznie.

Komputer, którego używasz też nie jest wieczny. Krzesło, na którym siedzisz tez nie jest wieczne. Dom, w którym jesteś też kiedyś zniknie z powierzchni ziemi.

Miejscowość, w której stoi ten dom też przestanie kiedyś istnieć. Po prostu zniknie w odmętach czasu. Kraj, w którym jesteś też kiedyś zniknie z tej planety. Kraje  nie są wieczne.

Cała obecna cywilizacja ludzi przestanie kiedyś istnieć. Uświadom to sobie.

Planeta, na której istnieje ta cywilizacja też kiedyś zamieni się w kosmiczny pył. Po prostu zniknie.

Cały układ słoneczny – zniknie bez śladu.Droga mleczna, galaktyka, w której znajduje się nasza planeta – zniknie.

Więc co jest wieczne?

Moje ręce piszące teraz ten tekst nie są wieczne. Moje myśli składające impulsy intuicji w zdania – nie są wieczne. Moje uszy słyszące dźwięki spokojnej muzyki, moje oczy obserwujące litery pojawiające się na ekranie – nie są wieczne.

Ale, kto obserwuje te litery? Kto obserwuje moje myśli składające zdania, kto bezustannie obserwuje moje dłonie stukające w klawiaturę?

Są moje dłonie, oczy i uszy. Dalej są moje myśli składające zdania i próbujące zapisać to, co tak trudno zapisać. Lecz informacja nie pochodzi z moich myśli, coś je pchnęło do działania, coś kazało im interpretować ten impuls…

Kiedy się zatrzymam, gdy zatrzymam ruch ciała, gdy zatrzymam ruch myśli, to co zostanie?

Wszystko, co tu napisałem jest drogowskazem dla tych, którzy jeszcze tego nie znaleźli.

Za świadomością mojego ciała, moich rąk, oczu i uszu są moje myśli. Większość ludzi dochodzi do tego miejsca i na tym poprzestaje.

Co się stanie jeśli zatrzymamy ciało, ograniczymy dźwięki i bodźce wzrokowe? Co się stanie, gdy zatrzymamy myśli? Co zostanie? Stracimy świadomość Przestaniemy istnieć? Umrzemy?

Za naszymi myślami kryje się jeszcze coś. To coś bezustannie obserwuje każdy nasz ruch, każdą akcję, która się w nas dzieje. BEZUSTANNIE. Każda moja myśl, każdy ruch palców stukających w klawiaturę, każde wrażenie płynące ze zmarzniętych palców stóp… wszystko jest obserwowane. Wiedzą to wszyscy Ci, którym udało się przekroczyć próg myśli i interpretowania.

To coś, to esencja istnienia. To Coś Jest. Istnieje. Jest Istnieniem.

Czy jest wieczne? Tego nie wiem, ale podejrzewam, że jest najlepszym kandydatem na to stanowisko, ponieważ… ponieważ zawsze JEST.