Archive for Styczeń, 2009
Moje Odwieczne Przesłanie
Poniżej pełen mocy wiersz, który napisałem dobre 10 lat temu, gdy bardzo aktywnie zajmowałem się medytacją, OBE, modlitwą, tarotem, itp.
Jest to wiersz o tym wszystkim, czym my tutaj jesteśmy.
Jesteśmy Człowiekiem.
—
Bądź Kwiatem – Żyj Słońcem
Bądź Ptakiem – Ciesz Się Przestrzenią
Bądź Tęczą – Nieś Wszystkim Radość
Motylem – I Żyj Każdą Chwilą
Uśmiechem Ziemi i Nieba
Wiatrem Życia i Przemian
Iskrą Radości, Spokoju
Artystą Wśród Gwiazd
Prawdziwym Człowiekiem
Małym Aniołem
Pąkiem Siły i Wiedzy
Sobą
I Pamiętaj, Mały Stwórco:
Uśmiechem
Zmienisz Świat
I Siebie
Lęk Zniknie
I Jak Ptak Rajski
Ulecisz…
Ptaki
Życie to wielka szkoła rozwoju duchowego. Zupełnie jak w Afterlifie :D Nie potrzeba żadnej medytacji, kursów ani nauczycieli. Wystarczy założyć rodzinę. Na głęboką wodę wypłynąć.
Od pięciu lat w kółko przerabiam te same lekcje… opanowanie emocji, złości, gniewu, irytacji.
Czuję się jak w szkole specjalnej dla tatusiów, którzy sobie nie radzą, w kółko te same sytuacje, te same reakcje, ta sama bezsilność. Ale to nie ja na tym najwięcej cierpię, tylko dzieci…
Słaby jestem jak papier, który bez trudu dziecko zgniecie w dłoni.
Widać tak miało być, sam to przecież wybrałem.
Z drugiej strony motywuje mnie to do działania, do szukania dodatkowych źródeł dochodu, stawiam sobie cele i je osiągam, wcześniej lub później, dokształcam się z różnych dziedzin.
Po co to wszystko, po co ten cały cyrk?
—
Oto zstępuje duch coraz niżej, coraz bardziej angażuje się w życie śmiertelników. Po co on to robi? Chce im pomóc w ich iluzjach? Chce ich obudzić?
Coraz bardziej uwikłany, działa nie raz wbrew sobie, by pomóc innym i ponosi tego konsekwencje.
Słońce wschodzi i zachodzi a on zastanawia się z czego zapłaci długi, jak naprawi dom, kiedy znajdzie czas i nerwy dla rodziny? Walczy z sobą, próbuje.
Nigdy nie pokochał życia całym sercem, zawsze było w nim ziarno, które chciało odejść. Czy dlatego uwikłał się jeszcze bardziej? By odnaleźć w tym wszystkim jakiś sens?
—
Lubię patrzeć na ptaki. Mają skrzydła i mogą latać, ale wewnątrz nich toczy się bezustanne poszukiwanie partnerki, pokarmu dla piskląt, dbanie o gniazdu, walka o przetrwanie.
Tak niewiele się od nich różnimy…
Walka o sukces
Historia lubi się powtarzać. Znów uświadomiłem sobie ciągły wpływ jaki ktoś na mnie próbuje wywierać. Wpływ ten działa poprzez moją podświadomość, emocje, nieprzemyślane, porywcze decyzje.
Czy każdy człowiek tak ma?
Ja tak mam od dziecka, odkąd pamiętam, wtedy jednak ten mój „sprzymierzeniec” działał otawrcie, podszeptywał mi różne niszczycielskie i pełne agresji akcje.
Przez jakiś czas myślałem, że dał mi sposkój, aż do niedawna, gdy zrozumiałem, że jego wpływ stał się jedynie mniej jawny.
Jego intencje są zawsze takie same – zniszczyć mnie i wszystk owokół mnie, sprowadzić do poziomu pijaczyny, doprowadzić do klęski.
Czy każdy człowiek tak ma? Czy tylko ja?
Od pewnego czasu gram na forexie. Na koncie demo. Jednakże nawet tutaj nie pozwala mi „on” na sukces. Torpeduje kolejne moje konta sprowadzając je do poziomu bankrutctwa.
Myślicie, że sobie to ubzdurałem? Że tak naprawdę jest to część mnie wyparta kilka żyć temu? NIE WIEM.
Wiem, że jest do szpiku zły i za wszelką cenę chce mnie sprowadzić na manowce w każdej dziedzinie jakiej się dotknę. Taki „jaszczur”.
Co mnie nie zabije, to mnie wzmocni. A nie zabije mnie, jeśli nie będę tego chciał.
Chcę się z Tobą zmierzyć i wbrew tobie odniosę sukces! Zobaczymy, kto kogo zgnębi, koleżko. Poczęstuję cię takim CBM-em, że ci w pięty pójdzie :D
Jestem człowiekiem sukcesu. Nic mi nie zrobisz.
OK. Żeby nie było tylko czczej gadaniny – oto lista rzeczy, których nie wolno mi robić:
- NIE WOLNO!! działać pod wpływem złego nastroju, gniewu, złości. Najpierw się uspokój, naładuj (poniżej)
- NIE WOLNO wpadać w nieopanowany gniew!!!
- NIE WOLNO olewać swoje obowiązków, one są przejawem twojego sukcesu!
A tu jest postępowanie w przypadku stwierdzenia ZŁEGO NASTROJU:
- usiądź, wycisz się, uspokój ciało i umysł, oddychaj spokojnie i głęboko aż minie zły nastrój
- jesteś Człowiekiem Sukcesu!
- Dziękuję!!!
- Kocham całego siebie i całego Stwórcę
DO
DZIEŁA.
Wewnętrzny Mistrz
Dzisiaj stworzyłem sobie obraz mojego Wewnętrznego Mistrza, który będzie wspomagać mnie w realizacji celów jakie sobie postawiłem – mój Mistrz jest esencją wszystkich milionerów oraz najlepszych tatusiów jacy kiedykolwiek żyli, żyją lub będą żyli na Ziemi.
Jest on bardzo szczęśliwym człowiekiem. Jego samorealizacja polegała na zdobyciu bogactwa. Zawsze pragnął stać się człowiekiem sukcesu, który odniósł wielki sukces zarówno w kwestiach finansowych jak i rodzicielskich. Kiedy mi się objawił promieniował radością i miłością, bo uzyskał to, co było celem Jego życia.
Od dzisiaj, poprzez moją intuicję i podświadomość będziesz mi pomagać, wspierać mnie kwestiach finansowych i rodzinnych. Jesteś esencją sukcesu wszystkich milionerów i szczęśliwych tatusiów. Spotkało mnie wielkie wyróżnienie.
Przeprogramowanie
Jest we mnie coś, coś co nie pozwala mi odnieść sukcesu, co nie pozwala mi na ponadprzeciętne zyski, co nie pozwala mi na beztroskie i bogate życie… to coś chce bym generował straty, zniszczenia, szkodę – nie zysk.
Kim u licha jesteś chochliku? Skąd się wziąłeś i czego ode mnie chcesz? Co ja ci zawiniłem?
NIC NIE JESTEM CI WINNY. ODEJDŹ I ZOSTAW MNIE W SPOKOJU. JUŻ CIĘ NIE POTRZEBUJĘ. NICZEGO DLA MNIE NIGDY JUŻ NIE RÓB I NIGDY NIE WRACAJ.
—
OTO TWORZĘ CIEBIE, ciepłego i słonecznego przyjaciela i mędrca. Speca od finansów i życia rodzinnego.
Masz w sobie wiedzę wielu ludzkich żyć, wielu ekonomistów, forexowców, tatusiów. Każdy z nich jest milionerem i szczęśliwym tatusiem. Jesteś ich esencją.
Od dziś Będziesz zastępował tamtego chochlika, będziesz pomagał mi, uczył mnie. Działaj na mnie przez moją podświadomość, wspieraj mnie i dodaj mi mądrości w moich decyzjach zarówno finansowych jak i tych rodzinnych.
Oto jesteś – mój Mistrz i Nauczyciel. Śmiejesz się, wyglądasz jak szczęśliwy 40-latek. Masz lekko zaokrąglony brzuszek i spodnie w kratę z szelkami. Potrzebuję kogoś właśnie takiego. Budzisz moje pełne zaufanie.
Witaj!
Pomóż mi odnieść sukces, prawdziwy i całkowity. Pomóż mi uzyskać bogactwo dla mnie i moich bliskich. Cieszę się, że mam takiego przyjaciela. Z Tobą pójdzie gładko!
konflikt wewnętrzny
pieniądze, zarabianie, marketing, autopromocja i sprzedawanie swojego życia – wszystko za cenę gry zwanej cywilizacją…
Nieważne, że ludzie umierają z głodu, Są instytucje charytatywne, one zadbają o nich.
Nieważne, że kawałek papieru lub blachy zwany pieniądzem decyduje o ludzkim losie.
Nieważne, że pieniądz daje wybrańcom władzę nad rzeszami ludzi odbierając prawa człowieka wielu innym…
Dlaczego każdy człowiek musi w to grać? Czy naprawdę musi? Czy nie ma żadnej alternatywy, która mogłaby zapewnić godne życie?
Czy powoduje mną konieczność, czy ślepota? Jak odzyskać wolny czas i zapewnić warunki bytowe dla siebie i rodziny?
No to mam zagadkę, od dobrych nastu lat… Od zawsze szukam jej rozwiązania.
Najpierw pomyślałem o pracy na etat. Zdobyłem takową i pracowałem 8h dziennie + dojazdy. Było ciężko, jak to w pierwszej pracy.
Potem własna działalność. Było znacznie ciekawiej i znacznie ciężej a kasa mała.
„To nie to.” – stwierdziłem, gdy koszty spowodowały wzrost zadłużenia wobec ZUS.
Wróciłem do pracy na etat, gdzie mam nieco więcej czasu i trochę mniej pracy. Kasy niestety wciąż jest za mało…
Dlatego badam teraz temat o nazwie rynki finansowe, a konkretnie – Forex. Siedzę w tym od dwóch lat i nie umiem jeszcze w ten sposób pomnażać pieniędzy. Ale jestem coraz bliżej.
Do czego dążę? Do tego, by przez 1-3h uczciwie zarobić dość dużo by starczyło np. na tydzień. Utopia? NIE SĄDZĘ.
Dla mnie to kwestia czasu.
Zmianki
Na wypadek, gdyby kogoś to interesowało – serwis Niebieska-Przystan.pl właśnie znika z sieci, cała jego zawartośc wylądowała już tutaj. Trzeba mi ciąć koszty :)
Bezwarunkowa Miłość
I staje się coraz prawdziwszym fakt, że jesteśmy z Miłości i wszystko z Niej jest.
I odczuwam materię jak cienką błonkę powlekającą nieskończenie olbrzymią Bezwarunkową Miłość.
I błonka ta coraz cieńsza, coraz bardziej przejrzysta, coraz więcej śpiących coś przez nią widzi.![]()
Pamiętam, przepowiednie, które o Niej mówiły, kilka lat temu. Pamiętam, jak daleki wtedy byłem od tego, co postrzegam dziś.
Teraz to czuję. Wystarczy się skupić na czymś, co lubisz, na swoim hobby – np. na tworzeniu www. I błonka zdaje się zanikać a ja juz nie tworzę stronki internetowej, ale wyplatam coś z energii Miłości…
I ona po prostu jest, dla każdego, za darmo, bez VAT-u, cła, czy abonamentu.
Też to czujecie? Czytaj dalej »
Jesteśmy nicością
Składam razem dłonie
W nich moja moc
To, co przeżyłem
To, co pojmuję
Składam razem dłonie
Bo jestem samotnikiem
Brzęczący świat
Był zawsze
Poza mną
A zimne gwiazdy nicości
Przed moim nosem
Jest was tak wiele
Choć jesteście nicością
Choć jesteśmy nicością
Witajcie

















