Archive for Marzec, 2009
The Zeitgeist Movement Activist Orientation Guide po polsku
Wszystkich pragnących uwolnić świat od reżimu pieniądza zapraszam do lektury materiału zawierającego wiele kluczowych oraz szczegółowych informacji – Activist Orientation Guide.
Widzenie trójwymiarowe
Jak miałem okazję się ostatnio przekonać moje widzenie rzeczywistości było mocno „spłaszczone”. Nauczyliśmy się postrzegać rzeczywistość jako płaski, dwuwymiarowy ekran, w którym wszystko jest zespołem mechanizmów do zaspokajania potrzeb naszych jak i innych ludzi. Chcesz to – naciskasz ten guzik, idziesz tam, robisz tamto, płacisz, itp, itd. Tymczasem rzeczywistość jest pełna przestrzeni, dynamiki, barw i dźwięków.
Dzięki prostym, zasugerowanym przez Conchi ćwiczeniom udało mi się uzyskać bardziej naturalny sposób postrzegania rzeczywistości, dzięki któremu szczegóły stały się widoczne i ciekawe a monotonna, codzienna jazda samochodem zamieniła się w pełną wrażeń zabawę.
Oto jak można takie postrzeganie rozwijać: w trakcie jazdy samochodem spróbuj rozproszyć wzrok, tak by obejmował on możliwie duże pole widzenia. Osłabi to nieco ostrość widzenia, ale pozwoli na lepsze postrzeganie tego, co dzieje się nie tylko przed tobą, ale też po bokach, czy u góry. Ćwicz takie widzenie przez kilka dni, po kilkanaście minut rano i po południu, a gwarantuje, że zauważysz w tym czasie znaczną różnicę i poprawę widzenia trójwymiarowego.
Udanej zabawy :)
Nad tym pracuję od ponad 2 lat
Czy mogę służyć ludzkości i sobie? Wydaje mi się, że tak, obie strony medalu mogą świetnie się uzupełniać.
W czym chciałbym się realizować?
Interesuje mnie:
- pomaganie innym
- doskonalenie duchowe
w zakresie: uzdrawianie, ochrona, wzrost, wspomaganie samorealizacji, poszerzanie wiedzy o niefizycznym.
Gdy już uwolnię się od potrzeby pracowania na etat, wtedy rozpocznę intensywną pracę na rzecz siebie i innych.
- intensywny trening fizyczny (sztuki walki, akrobatyka)
- intensywny trening duchowy (yoga, buddyzm, inne?)
Czułem wielokrotnie jak Stwórca chce za moim pośrednictwem doświadczać zarówno atakowania, jak i bycia atakowanym, obrony i bycia bronionym, uzdrawiania i bycia uzdrawianym… mi pozostawiając niezłomne prawo wolnego wyboru i ostatecznego decydowania o moim losie.
Zdecydowałem, że najpierw muszę uwolnić się od potrzeby pracy na etat. Czuję wyraźnie, że ten etap powoli zbliża się ku końcowi. Przede mną jeszcze uzyskanie finansów na start i spłata kredytu.
W jaki sposób będę pomagać innym na początku? Chociażby dzieląc się moją (jeszcze nie potwierdzoną) umiejętnością wystarczająco szybkiego zarabiania pewnej ilości pieniędzy, by pozwoliło to na uwolnienie się od siedzenia w robocie 8h/5dni w tyg. Stworzona zostanie w ten sposób grupa osób niezależnych finansowo. Całymi dniami będą oni mogli robić co tylko zechcą, jedynie maks. 1godzinę dziennie poświęcając na zarobek.
I oto chodzi! Pieniądze dla ludzi, a nie ludzie dla pieniędzy!
Banki mogą sobie wytwarzać z niczego pieniądze, to czemu my nie mielibyśmy móc tego robić? I rzeczywiście, to jest możliwe.
Wyobraź sobie, co mógłbyś robić, mając cały tydzień dla siebie. Ja będę wreszcie mógł na serio zająć się rozwojem osobistym, treningami, życiem rodzinnym. Nad tym pracuję od ponad 2 lat.
Będę miał czas na wiele rzeczy. Będę mógł pomagać znajomym w zarządzaniu stronkami www, będę mógł tworzyć nowe za darmo, lub za pół darmo. Będę mógł. Ale teraz…
Czas wracać do pracy. Cieszę się, że robię to, co lubię. To motywujące.
Mam wrażenie, że dorabianie po godzinach mogę sobie chwilowo odpuścić, zupełnie jakby kasa na kredyt miała do mnie z nieba spłynąć :) No, będzie 13-tka, ulgi podatkowe i parę innych rzeczy, więc może rzeczywiście? Zamiast tego skupię się na testowaniu i dopracowywaniu systemu (upraszczaniu reguł postępowania do maksimum).
Pozostaje wierzyć, że gdy dostateczna liczba ludzi uwolni się od konieczności pracy etatowej, to wtedy pieniądze stracą na znaczeniu, będą stawać się coraz mniej istotne, aż w końcu ludzie całkiem z nich zrezygnują.
Sukcesów, Rodacy!
Tao Stworzenia
Gdy się modlisz o oświecenie, przyciągasz także pokusy
Gdy rozbłyskasz światłem, przyciągasz chęć zgaszenia światła
Gdy niesiesz służbę, na przeciw tobie wychodzi zniewolenie
Więc się bronisz
Następuje wyrównanie Sił
Sprowadzające wszystko do wolnej woli Człowieka
Który zawsze świadomie lub nie podejmuje ostateczną decyzję
Możesz pozostać liściem targanym na wietrze
Bez Mocy, Bez Poznania, Bez Oświecenia
Lecz, gdy pokonasz pokusy
Gdy ochronisz Światło
Gdy przyniesiesz Pomoc
Staniesz się Silnym Aniołem
A nie słabym Człowiekiem
—
Oto
Tao Stworzenia
Tao Wzrastania
Tao WszechMocy
Coś nt. oddziaływań istot „negatywnych”
Przekazy channelingowe to coś, co ciągle budzi moją wątpliwość, niemniej jest coś w przekazach publikowanych na stronie thelinked.pl. Wszystkich zainteresowanych atakami psychicznymi, czarną magią oraz obrona przed takowymi zapraszam do lektury.
Poniżej ciekawy fragment:
PYTAJĄCY: Więc nie możemy teraz zaoferować innej służby tej istocie piątej gęstości z grupy Oriona, która ciągle przebywa z nami. Jak widzę to teraz z waszego punktu widzenia, nic nie możemy dla niego zrobić? Czy to prawda?
RA: Jestem Ra. To prawda. Jest wiele humoru w twoich próbach by służyć w spolaryzowany sposób dla przeciwnej polaryzacji. Jest w tym naturalna trudność w dokonaniu tego, gdyż to co uważasz za służbę jest uważane przez tą istotę za nie-służbę. Gdy wysyłasz tej istocie miłość i światło i życzysz jej dobrze, ona traci swoją polaryzację i potrzebuje się przegrupować.
Toteż nie uważa ona twojej służby za takową. Z drugiej strony, gdybyś pozwolił na jej służbę w postaci usunięcia instrumentu spośród was, odebrałbyś to pewnie jako nie-służbę. Masz tu zbalansowany i spolaryzowany obraz Stwórcy; dwie służby oferowane, wzajemnie odrzucane i będące w stanie równowagi, w którym wolna wola jest zachowana i każdy ma możliwość podążania swoją własną ścieżką doświadczania Jedynego Nieskończonego Stwórcy.
Krwawa kreskówka z wątkiem OBE (ang)
Jeśli nie wiesz jak zasugerować znajomemu zjawisko eksteriryzacji albo NDE, pokaż mu stronkę ninjai.com – zabawa przednia :)
UWAGA! dużo krwi leje się w tej bajce a cżłonki ciała fruwają we wszystkie strony. Zostałeś ostrzeżony.
Wyobraźnia – klucz do rozwoju osobistego
Sama próba odpowiedzi na pytanie czym w istocie jest wyobraźnia może naprowadzić adepta na ścieżkę duchową. No bo jak myślisz, drogi Czytelniku, czym ona jest? Na pewno niczym materialnym, w sensie materii jaką widza nasze oczy.
W czasach bajek 3D, komputerów, które potrafią pokazać prawie wszystko, młodzi ludzie coraz mniej muszą wysilać swoją wyobraźnię, by zapoznać się z treścią lektury szkolnej. Dialogi z rówieśnikami składają się coraz częściej z powtarzanych co drugie słowo wyrazów k*rwa i pierd..ny… w rozmowach nie ma już obrazów, są tylko agresja i puste rozśmieszacze oparte na mentalnych pojęciach, najczęściej nie mających nic wspólnego z wyobraźnią. Nawet u mnie w pracy jest podobnie, choć wszyscy naokoło oscylują w ok. 30-tki i mają wyższe wykształcenie…
A jak wejdziesz między wrony…
Nie twierdzę, że mam bujną wyobraźnię, ale coraz lepiej rozumiem, dlaczego wewnętrzne przeczucie każe mi się trzymać na dystans do takich motywów.
Czym jest wyobraźnia? W definicji zamieszczonej na Wikipedii pragnę podkreślić pewien fragment dotyczący tzw. wyobraźni artystycznej:
Wyobraźnia artystyczna jest też czasem rozumiana jako zdolność do „zobaczenia” w swoim umyśle tworzonego dzieła artystycznego zanim zostanie ono technicznie wykonane.
Zadziwiająco podobnie to brzmi do definicji wizualizacji:
Wizualizacja - termin psychologiczny, oznaczający stan wzmożonego wytwarzania wyobrażeń wytwórczych.
Zazdroszczę tutaj artystom malarzom ostrej jak brzytwa wizualizacji. Potrafią oni dokładnie uformować w głowie swój obraz aby następnie przenieść go na płótno. Podobnie jak wszyscy wybitni muzycy, którzy komponują swoje dzieła w wyobraźni (np. Beethoven, który choć był głuchy skomponował dzieła, które są uważane za największe do dziś).
Wizualizacja ma kluczowe znaczenie w rozwoju osobistym.
Cały proces tworzenia odbywa się w wyobraźni. Każdy proces tworzenia odbywa się najpierw w wyobraźni – tworzenie rysunku, programu komputerowego, rzeźby… a także tworzenie naszego własnego życia.
Okazuje się bowiem, że nasze życie jest takie, jak myśli i emocje, które nosimy w sobie. A im od zawsze towarzyszy wizualizacja. Stąd już tylko o krok od intencji…
Uważajcie więc – i młodzi, i starsi – uważajcie na swoje słowa, myśli i emocje. Stwórzcie w swoich myślach, wyobraźni, emocjach i słowach takie życie, o jakim nie ośmielacie się marzyć, a nie takie jakie tworzycie nieświadomie.
Zeitgeist Movement – pytania
Jestem pod wrażeniem całęgo projektu i filzofii Zeitgeist, jednakże wydaje mi się to wszystko bardzo mało konkretne. W związku z tym mam kilka pytań do Twórców i zwolenników projektu:
1. Ngdzie nie ma konkretnego planu działania, co kiedy, jak i dlaczego.
2. kto będzie sprawował nad wszystkimi działaniami jakieś pieczę? Kto i w jaki sposób będzie te działania synchronizował?
3. załóżmy, że rząd będzie stawiał opór naszym żądaniom. Co wtedy? Co się stanie, gdy dojdzie do starć z wojskami? A jeśli wyłoni się jakaś grupa anarchistów i zarządza poddaństwa pod grożbą wybicia do nogi – co wtedy?
4. jak będzie struktura nowego społeczeństwa? Zorganizowane społeczeństwo to społeczeństwo cywilizowane. Z braku organizacji to nam chaos tylko wyjdzie.
5. przed rozpoczęciem zmian trzeba spisać dostępne ludziom zasoby i dokonać ich rozdziału. Kto i pod czyim nadzorem tego dokona?
6. Co z tego, że rozpowszechnicie wspaniałą ideę, skoro nie ma w związku z nią żadnego sensownego planu działania?
Proszę o przemyślane odpowiedzi.
The Zeitgeist Movement – refleksje
Obejrzeliśmy niedawno z Conchi filmy „Zeitgeist” oraz „Zeitgeist – Addendum”. Oto kilka moich krótkich refleksji na ten temat:
Świat bez pieniędzy, bez rządów i władzy to naprawdę wielki krok naprzód i olbrzymie wyzwanie dla ludzkości a także moje odwieczne marzenie.
Ale w jaki sposób będziemy decydować o tym, co, kiedy i jak należy spożytkować? Baza zasobów w internecie? A co się stanie, gdy ktoś zechce przywłaszczyć się więcej zasobów, niż potrzebuje? A co się stanie jak jakaś anarchistyczna sekta czy gang zechcą podporządkować sobie innych? Pewnie na pewien moment byłby to problem.
Skoro nie można przeliczyć niczego na pieniądze, to znaczy, że nic już nie ma takowej wartości. Jedyną wartością jest dobro ludzkości jako gatunku oraz zasoby planety, o które należy dbać i korzystać z nich w racjonalny sposób. No i oczywiście jest niepodległy internet, od którego się wszystko zaczęło :D
Zatem gdzie jest problem? W społeczeństwie, które musi wywierać coraz większe naciski na władze, żądając uczciwości, zwiększając wymagania i potrzeby? Zgodnie z założeniami projektu obecnie nam panujący system ekonomicznej kontroli społeczeństwa powinien w końcu zawieść. Kwestia czasu i uświadomienia ludziom tego projektu.
Jego realizacja będzie wymagać synchronizacji działań społeczeństwa w poszczególnych miastach i na całym świecie.
Jeszcze mała uwaga: filozofia przedstawiona na stronie www.thezeitgeistmovement.com nie obejmuje rozwoju duchowego (ale też go nie wyklucza) jako czynnika kształtującego zarówno doświadczenie jednostki jak i jej zrozumienie takich zjawisk jak śmierć, intuicja, OBE i in. Brakuje mi w tym tej duchowości. Rozumiem, że najpierw nauczmy się racjonalnie dysponować zasobami Ziemi, wtedy będziemy mieć solidne podstawy do badania „sfer nie-fizycznych”.
Generalnie, film (jeden i drugi) ujął w słowa i obrazy to, co chyba każdy z nas w głębi siebie wie i odczuwa. Funkcjonowanie naszego społeczeństwa musi ulec zmianie i to jak najszybciej, bo nalepsze chyba nic już się nie zmieni.
„Tedy oddajcie cesarzowi, co cesarskie a Bogu, co boskie” (Jezus Nazarejczyk).

