Archive for Sierpień, 2009
Jak rozmawiać ze Świadkami Jehowy, by dać im wybór
Tak, wczoraj miałem kolejną wizytę kolejnego młodego małżeństwa z kręgu Świadków Jehowy… przez cały czas rozmowy zastanawiałem się jak im pomóc wygrzebać się z tej kolejnej religii. Nie udało mi się zadać pytania, bądź udzielić odpowiedzi, która stworzyła by wyłom w ich przekonaniach i pozwoliła im poszukać głębiej.
Dzisiaj rano dotarło do mnie to co od dawna wiem nt. każdej religii.
Jest takie stare powiedzenie, starsze, niż chrześcijanizm, czy kultura Grecji – Poznaj siebie. I jest to zarazem ta rzecz, której chrześcijanizm nie uczy… właśnie dlatego, go odrzuciłem – nie uczył ludzi jak poszukiwać prawdy, którą ja znalazłem w sobie. Uczą jedynie jak interpretować to co ktoś-tam, kiedyś-tam napisał…
Religia jest dobra dla ludzi szukających szybkiego i gotowego rozwiązania na nurtujące ich problemy natury duchowej – dostajesz na tacy wszystkie wytyczne, jak masz żyć, jak postępować w każdej sytuacji, jak myśleć i jak podejmować decyzje. Pewnego dnia to co znalazłem w sobie nie zgadzało się z tym, co mówi religia, więc musiałem ją odrzucić.
Wszystko na czym opierają się Świadkowie Jehowy to Biblia. I to jest ich najsłabszy punkt. Dla mnie moja prawda jest we mnie. Nie potrzebuję pism świętych, chodzenia do kościoła, spowiedzi… moja prawda o tym jaki jest Bóg-Stworzyciel i kim i czym jest ludzkość… cała ta prawda jest w każdym z nas.
Więc kiedy Świadek Jehowy zaczyna argumentować swoją wiedzę tym, co jest w tej książce zwanej Biblią Świętą, zapytaj go czy zna powiedzenie “Poznaj siebie”. Jeśli podąży w kierunku samopoznania, wtedy czeka go rozczarowań, wiele niespodzianek oraz cudowna wiedza wypływająca ze zrozumienia tego, czym jest każdy z nas – a nie z książek.
Książki można przepisać, pozmieniać, dostosować do własnych interesów aktualnej władzy… wewnętrznej prawdy nikt nie zmieni, ona jest ostateczna i niezmienna.
Pozdrowionka!

















