Archiwum kategorii ‘Wiersze’
Iluzja Świata
Wszystko Jest Oszustwem
Obrazkiem
Zauroczeniem
—
Poza Umysłem Świadomym
I Jego Lgnięciami
Poza Śmiercią Niezawodną
I Pustką Nieistnienia
—
Oddech Iluzji
Serce Iluzji
Uczucie Iluzji
—
Nic Już Nie Rośnie
Wyłania Się I Znika
Ani Nie Umiera
Wyłania Się I Znika
—
Złóż Dłonie
Wycisz Myśli
Patrz Na Umysł
Pomagaj Innym
Ego
Oczy Otwarte
Wolą Opiekuna
Znów Są Zamknięte
Wolą Człowieka
—
Kaprys Własnych Zachcianek
Porzucona Ścieżka
Oszukane Zaufanie
—
Zamknij Oczy
Usłysz Ciszę
I Zniknij
Ziarno
Nie lgnę do siły, ani do słabości
Nie lgnę do ludzkości, ani samotności
Nie lgnę do rozkoszy, ani do cierpienia
Nie lgnę do życia, ani uśmiercenia
Nie ma oczekiwań
marzeń
i własności
Jest tylko ciało
i umysł
w niezmienności
Prosta, czarna kropka
na białym papierze
Bez istoty
Niezmienna
Obecna
.
Istnienie
Tęsknota
Naprawdę jesteś sam
Sam ze sobą w sobie
Tęsknisz
Bo zapomniałeś
Ze jest tylko jeden
Ktory jest wszystkim
TY
Odchodzi
Gdy nadchodzi
Sprawia, że przestrzeń ożywa
i tworzy się nowy kolor pośród milionów
Jego językiem są kwiaty
wielbiące promienie życia
i jaskółki tańczące na niebie
i pąki drzew budzące się o poranku
A potem idzie dalej
Gdy dzieło skończone
Tak wiele jeszcze chce namalować
Tak wiele wyśpiewać
więc odchodzi
A my?
My jesteśmy Jego włosami tęczowymi
które pogubił po drodze
Dla Ardawl
Niebieska Przystań znów online!
Tak, tak! Szczegóły znajdziecie tutaj.
Tao Stworzenia
Gdy się modlisz o oświecenie, przyciągasz także pokusy
Gdy rozbłyskasz światłem, przyciągasz chęć zgaszenia światła
Gdy niesiesz służbę, na przeciw tobie wychodzi zniewolenie
Więc się bronisz
Następuje wyrównanie Sił
Sprowadzające wszystko do wolnej woli Człowieka
Który zawsze świadomie lub nie podejmuje ostateczną decyzję
Możesz pozostać liściem targanym na wietrze
Bez Mocy, Bez Poznania, Bez Oświecenia
Lecz, gdy pokonasz pokusy
Gdy ochronisz Światło
Gdy przyniesiesz Pomoc
Staniesz się Silnym Aniołem
A nie słabym Człowiekiem
—
Oto
Tao Stworzenia
Tao Wzrastania
Tao WszechMocy
Jesteśmy nicością
Składam razem dłonie
W nich moja moc
To, co przeżyłem
To, co pojmuję
Składam razem dłonie
Bo jestem samotnikiem
Brzęczący świat
Był zawsze
Poza mną
A zimne gwiazdy nicości
Przed moim nosem
Jest was tak wiele
Choć jesteście nicością
Choć jesteśmy nicością
Witajcie
Jesienne liście
kim jestem?
skąd przybyłem?
dokąd zmierzam?
samotnik potrafi tylko ciężko wzdychać
a ja?
niewiele mnie od niego dzieli
kilka decyzji
i ich skutki
—
ciągle jestem taki sam
choć mój świat wciąż się zmienia
ciągle mam to samo
choć moje cele są już gdzie indziej
—
wiatr szumi wśród jesiennych liści
lodowaty powiew
i już wiem
trzeba przygotować się na zimę
—
mój wiatr rozwiewa jesienne liście…
jestem
jestem zwykła przestrzenią
już bez zamiarów
zatrzymałem się
gdy jeszcze mogłem
w ciszy
dostrzegam i rozumiem
to
co jest we mnie
w przestrzeni
teraz jest mi dobrze
wiem
tutaj jest moja siła
w mojej ciszy

















