Archiwum kategorii ‘Wojownik Ciszy’
Poród w stanie hipnozy?
Nie jestem pewien dlaczego narrator używa tutaj słowa „hipnoza”, choć w tytule jest o wyciszeniu. Niemniej ciekawy film o tym jak rodzić bez bólu.
Jak medytować – wg Jana Berezy
Polecam:
Duchowy Sens Życia
Czy nie macie czasem wrażenia jakby cały otaczający was świat i te wszystkie sprawy, które trzeba załatwić, czynności, które trzeba wykonać, życie, które trzeba przeżyć – czy nie macie czasem wrażenia, że to wszystko, to całe ziemskie życie jest powierzchowne, płaskie i chwilowe?
Czy nie macie czasem ochoty uciec do lasu i tam na zawsze zanurzyć się w wiecznym Teraz?
Wszystkie cele jakie sobie Tutaj stawiam wydają mi się dzisiaj takie słabe, bez mocy. Pieniądze, praca, dom, życie…
Nic w tym dziwnego, moc może wypłynąć tylko ze mnie, nigdy nie znajdę jej w sprawach poza mną.
Duchowa Moc i Sens.
Jak połączyć duchowość z rzeczywistością tak, by nadać moc wszystkiemu co robię, by każda czynność miała SENS?
Jest sposób :)
Ten sposób to Cicha Uważność.
Poczucie sensu życia zatraca się w prędkości z jaką skacze nasz umysł po wszystkich tych sprawach każdego dnia a odnajduje się w ciszy u uważności naszego umysłu. Nasz energia wraca wtedy do nas wzmacniając swoją esencję.
Biały Człowiek cechuje się kreatywnością. Kreatywność wymaga rozwiniętego dialogu wewnętrznego, pamięci, wiedzy, zrozumienia, zdolności manualnych… Jednakże jaki sens ma ta kreatywność? Kasa? Przetrwanie gatunku?
Jaki ma ona sens dla Ciebie?
Te cele, które wymieniłem powyżej jakoś nie specjalnie motywują, realizuję je bo muszę i nie wychodzi to jakoś wyjątkowo rewelacyjnie. Czasem czuję inspirację, czasem ręce palą się do pracy (zwłaszcza po kawie).
Więc, po co i dlaczego budujemy cywilizację? Czy nie po to, by połączyć duchowe z materialnym? Czy nie dlatego, że tęsknimy za duchową doskonałością?
I pcha nas do tego inspiracja, tęsknota, marzenia. Nic materialnego. Nic zewnętrznego.
Sens życia to nasza Duchowość. To nasze marzenia, tęsknoty i inspiracje wypływające z nas samych. A te można dostrzec tylko w Ciszy i Uważnym nasłuchiwaniu tego, co wypływa z Wnętrza.
Powodzenia.
Co ma sens?
Dziś, rozmyślając nad przyszłością swoich dzieci przypomniałem sobie dlaczego zarzuciłem rozwój w kierunku muzycznym. Bawiąc się muzyką komputerową w wieku szkolnym odkryłem, że jest coś piękniejszego od muzyki, coś od niej głębszego i bardziej inspirującego. „Sza, cicho-sza. Czas na ciszę…”, jak mówi piosenka.
Doświadczanie ciszy rozbija wszelką sztukę, która bywa jedynie nieudolną próbą powierzchownego wyrażania tej wewnętrznej ciszy, harmonii i równowagi.
W obliczu ciszy jakiej ja ciągle od czasu do czasu doświadczam wszystko traci na znaczeniu, wszystko staje się płaskie i nieudolne. Gdy po raz pierwszy zetknąłem się z tym stanem, nie byłem w stanie się uczyć na studiach. Chodziłem sobie po świecie jak podróżnik, który wpadł tu z wizytą i szuka sklepu z pamiątkami. Trwało to jakieś 2 tygodnie a potem zrozumiałem, że tak dalej być nie może, że czas wracać do mojego życia…
W gruncie rzeczy część mnie obawia się tej ciszy – ponieważ jest ona zaprzeczeniem wszystkich materialnych wartości, wszystkich codziennych zajęć, wszystkich ludzkich potrzeb. Cisza jest poza tym wszystkim.
A jednak jej potrzebuję, doświadczenie ciszy jest jak potężny ładunek duchowej siły, by z mocą podążać przez życie. Mogę się nią posłużyć do osiągania swoich celów, trzeba tylko trochę wytrwałości, codziennej praktyki i jak zawsze – siły woli.
Ostatnio uciekałem od ciszy. Z lenistwa, nie chciało mi się praktykować. I co się stało? Zacząłem się zmieniać w marudnego, naburmuszonego mruka, który tylko szukał okazji by wybuchnąć złością i przekleństwami i męczył się z uporczywym bólem głowy…
Czarne albo białe, nie ma środkowej opcji. Poziom energii jakiego doświadczam na co dzień mogę przekształcić w pogodną, duchową i aktywną postać albo w zgorzkniałego gbura.
Świadomość osobistej siły to też odpowiedzialność za nią. Moje myśli, moja aura, moje emocje wpływają mocniej na otoczenie, niż emocje przeciętnego Kowalskiego. A to dlatego, że wzmacnia je moja świadomość naszej podświadomej więzi, moja empatia, moje doświadczenie.
Ale nawet, gdy ja się złoszczę to wiem, że moja aura wpływa pozytywnie. Nawet nie tyle aura, co empatia, która przekazuje innym to uczucie wspólnoty, jedności ze wszystkim, które noszę ze sobą chyba od zawsze. Złość jedynie sprawia, że jestem mniej świadomy tego uczucia. Ale ono zawsze we mnie jest.
Więc czemu powinien poświęcić się człowiek, który przekroczył granice mentalnego dialogu wewnętrznego, który poszedł za drogowskazami sztuki, doszedł do wskazywanego przez nią celu i go doświadczył całym sobą?
Na polanie rośnie sobie piękny kwiat. Każdy, kto potrafi go dostrzec, może nacieszyć się jego pięknem do woli. I samemu też stanie się trochę jak ten kwiat. I też będzie cieszyć innych.
PS. Od jutra co rano krótka medytacja z wizualizacja sukcesów dnia. I pobudki o 5.00, po max 6 h snu!
Leśny kościół
Pewnego razu był sobie las, w którym ptaki śpiewały w dzień, a w nocy było słychać głos owadów. Drzewa bujnie się rozrastały, kwiaty kwitły i wszystkie rodzaje stworzeń spacerowały sobie na wolności.
I wszyscy, którzy wchodzili w ten las, byli prowadzenie do Samotności -- tego domu Boga, który znajduje się w ciszy natury i w jej pięknie.
Ale wtedy nadszedł wiek Świadomości, gdy w końcu ludzie nauczyli się wznosić budynki wysokie na tysiąc stóp, niszczyć rzeki i lasy, i góry w ciągu miesiąca. Tak więc zbudowano świątynię z drzewa z lasu i z kamieni, z ziemi, na której rósł las. Wieżyczki, wieże i minarety wznosiły się wysoko w niebo, powietrze było nasycone dźwiękiem dzwonów, modlitwą, śpiewem i kazaniami.
I nagle Bóg pozostał bez domu.
Bóg ukrywa rzeczy, stawiając je przed naszymi oczami.
Słuchajcie, posłuchajcie pieśni ptaka, wiatru wśród drzew, ryku oceanu;
spójrzcie na drzewo, na spadający liść, na kwiat, jakbyście je widzieli po raz pierwszy.
Możecie nagle nawiązać kontakt z Rzeczywistością;
z tym Rajem, z którego my, wychodząc z wieku dziecięcego, jesteśmy wyłączeni przez naszą wiedzę.
Hinduski mistyk Saraha mówi: „Poznajcie smak tego zapachu, którym jest brak wiedzy„.
Anthony de Mello „Modlitwa żaby”
Words of Peace
“For many centuries, a voice has been calling out: “What you are looking for is within. Your truth is within. Your peace is within.”
“Od wielu wieków głos woła: “To czego szukasz jest wewnątrz. Twoja prawda jest wewnątrz. Twoja cisza jest wewnątrz.”
źródło: Words of Peace.
Wielka prawda, jak dla mnie. Człowiek szuka potwierdzenia swojej wartości wokół siebie, dywaguje, dyskutuje, czyta, rozmyśla, emocjonuje się, ocenia. W naszej świadomości robi się od tego tylko jeszcze większy chaos… a nasza wartość jest w Nas samych, w naszej woli, w naszych najsilniejszych, często już zapomnianych, choć zupełnie podstawowych pragnieniach i marzeniach z dzieciństwa. Powrót do tej Prawdy jest powrotem do radości istnienia i doświadczania tego świata. Jest to powrót do naszych najważniejszych zasobów sił na to życie.
Ten “głos” to głos naszej intuicji, naszych najbardziej skrytych marzeń o powrocie do Źródła, od którego pochodzimy. I nie mówię tutaj o powrocie do łona matki :) Chodzi o Źródło naszej jaźni, świadomości, woli. Jeśli intuicyjnie tego nie poczujesz, to nie odnajdziesz… medytuj, wyciszaj dialog wewnętrzny, ćwicz uważność, módl się jesli potrafisz, proś o wsparcie a na pewno w końcu ten głos usłyszysz, poczujesz. A im częściej będziesz go czuć, tym bogatsze i bardziej metafizyczne Twoje życie będzie.
Uważność po raz kolejny…
Poczytajcie sobie, bo warto odświeżyć sobie temat.
Uważność pozwala spowolnić bieg życia, przy zachowaniu jego (nie)normalnego tempa. Wszystko wokół ciebie toczy się jakby w zwolnionym tempie… jednocześnie życie nie traci na dynamice, bo działasz, ale działasz z wolą, ciszą, akceptacją i uśmiechem.
Ciekawe czy Wy potraficie żyć uważnie? :)
Ataki psychiczne – jak się obronić
Znalazłem niedawno ciekawy artykuł nt. obrony psychicznej.
Zenforest pisze, że najlepszym sposobem na obronę jest trwałe wyciszenie myśli.
Pozwolę sobie troszkę rozwinąć temat. Postaram si ę nie robić tego dla rozwoju mojego własnego ego, ale z miłości do tych wszystkich, którzy bronić się jeszcze nie potrafią. Przeszedłem trudną szkołę walki z własnymi myślami, wywalczyłem ciszę i spokój a mimo to nadal bywam podatny na ataki mojego „sprzymierzeńca”. Dlaczego? Ano dlatego, że temat samoobrony psychicznej jest znacznie szerszy i obejmuje także inne aspekty ludzkiej natury – nie tylko jego myśli, ale także emocje, świadomość, samopoczucie, kondycję fizyczną jak i subtelną oraz zdrowie.
Więc, jak u mnie wygląda schemat próby wpłynięcia na mój proces decyzyjny? Sprzymierzenic oczekuje na warunki sprzyjające – gdy jestem zmęczony, rozdrażniony, osłabiony infekcją – wtedy jest mi trudniej, bo jestem osłabiony, mniej świadomy, mniej wyciszony, rozstrojony i bardziej skłonny reagować automatycznie. Reakcje automatyczne to jest to, co mój sprzymierzeniec najchętniej próbuje wykorzystywać. Jeśli więc w takim stanie mojej osoby dochodzi do sytuacji krytycznej sprzymierzeniec podsyca we mnie ten czynnik, nad którym mam najmniejszą kontrolę, np. gniew, złość, smutek, bezsilność, objawy chorobowe, negatywne myśli, itp. próbując doprowadzić do zamierzonego skutku, którym może być w ostateczności chęć zabijania innych za moim pośrednictwem.
Jak więc się bronić? Wyciszone i kontrolowane myśli bardzo pomagają i stanowią rodzaj tarczy. Jednakże są jeszcze inne aspekty, przed którymi należy się chronić:
- codziennie trenuj wyciszanie i kontrolowanie myśli, aż będziesz w stanie wyciszyć je w dowolnej chwili, w czasie kilku sekund
- unikaj nadmiaru informacji i emocji negatywnych, których jest aż nadto w tv, radiu, tzw. dreszczowcach, agresywnych grach komputerowych, wiadomościach, itp. Należy unikać wszystkiego, co powoduje Twoje zdenerwowanie, rozdrażnienie, czy agresję – zwłaszcza w okresie nauki wyciszania myśli
- jeśli dotrze do Ciebie informacja przeładowana niskimi, rozstrajającymi emocjami jak najszybciej przekształć swoje odczucia w emocje i myśli określane jako najczystsze formy współczucia i miłości.
- słuchaj głosu intuicji. W trakcie praktyki medytacyjnej, gdy stan wyciszenia będzie Twoim chlebem powszednim, do głosu zacznie dochodzić Twój wewnętrzny doradca i mędrzec, nazywany powszechnie intuicją. Jego rady mogą byc dla Ciebie początkowo niejasne i niezrozumiałe – najczęściej jednak ich skutek ma wymiar długoterminowy (np. zdrowe i szczęśliwe życie). Więc, kiedy robisz zakupy wybieraj te produkty spożywcze, które odczuwasz jako najmniej ciężkie. Gdy spotyka
- BĄDŹ UWAŻNY I ŚWIADOMY SWOJEJ ENERGII !!!

