Get Adobe Flash player
Bez wstępu

Świat daje Ci to, co czujesz i o czym myślisz.

Jedyne Twoje ograniczenia to te, które sam na siebie nakładasz.

Życie na Ziemi to tylko krótkie zamyślenie naszego Całkowitego JA.

Nie pochodzisz z tego świata, to ten świat pochodzi z CIEBIE.

Podłącz swojego Facebooka
Connect with Facebook
Ostatnie komentarze
    mrkriss: w ramach interpretacji – świat to iluzja, nicość, bardo… zimne gwiazdy – jak mara senna.
    mrkriss: @Maya: miałem na myśli Katolicyzm, sorki za nieścisłość.
    mrkriss: Może spróbuję uzupełnić swój punkt widzenia w kwestii wyciszenia myśli, bo wyrażam się dość niejasno (ale...
    mrkriss: obecny lama przez cały czas zabiegał o pokojowe rozwiązania. Uciekł, gdy zrozumiał, że celem Chin jest...
    Zbyszek: jeje na niebiesko
    dreamer: wielkość obecnego Lamy jest wątpliwa Gdyby jego intencją był światowy pokój a nie ucieczka od wielkiej...
    f4z3r: Pozdrawiam :)
    mrkriss: httpv://www.youtube.com/watch? v=iMb47etCM5c „You just don’t get it, do you?” :D
    Emily: Swietny tekst, tak dobry, ze trudno cos dorzucic. No i fajniejszy od starego wyglad strony; mniej tajemniczy,...
    mrkriss: Ja znalazłem już moją Partnerkę Duchową :), przyciągneliśmy się, gdy najbardziej byliśmy sobie potrzebni i...
Z Galerii
Robert Monroe


Loading...


Loading...
Zaloguj się




Załóż konto | Zapominalski?
Załóż konto



Hasło prześlemy mailem.
Log in | Zapominalski?
Odzyskaj hasło



Potwierdzenie otrzymasz mailem.
Log in | Załóż konto
Kliknij & Pomóż!

The Rainforest Site

Dziękując za ich obecność

Dwa wieczory temu postanowiłem, że dowiem się jakie mam duchowe zadanie do zrealizowania na Ziemi. Wyraziłem intencję i poszedłem spać.W nocy przyśniło mi się, że jestem wśród wielu znajomych, zebraliśmy się razem by coś omówić, ustalić wyjaśnić, by coś mi uświadomić. Jest nas wielu, bardzo wielu, wszyscy stoją wokół mnie i patrzą wyczekująco. Ich spojrzenia jaśnieją wewnętrznym blaskiem. Uświadamiam sobie, że mam rozpoznać tych moich i że mogę ich poznać właśnie po oczach. W tym momencie ujrzałem oczy jednego z nich, wyraźnie widziałem ich kształt, blask, kolor i bijącą z nich świadomość. Dotarło do mnie, że ludzie z takimi spojrzeniami są ze mną a ja z nimi, jesteśmy jednym. Oni są tacy jak ja, ja jestem taki jak oni. Potem się obudziłem. Pomyślałem, że moim zadaniem jest odnaleźć tych “moich”.

Jest kilka osób na tym świecie, z którymi odczuwam pewną więź, choć często ich nie znam. W tym śnie chodziło o emocję, intuicję, atmosferę jaka tam panowała. “Moi” żyją właśnie w takiej atmosferze, podobnie jak ja. W atmosferze więzi, wspólnoty, ale nie z tymi obcymi ludźmi wokół mnie – po prostu poczucie więzi i wspólnoty duchowej z czymś lub kimś większym i nie należącym do tego materialnego świata. Takie wsparcie duchowe od wielu istot, które są ze mną spokrewnione, czy mocno ze mną związane na poziomie duchowym…

Warto dążyć do tego uczucia, warto się poświęcić, spędzić kilka lat jak odludek, warto opanować automatyczne myśli pochłaniające tak wiele energii, warto odnaleźć w sobie tą wielość istnień, które przecież żyją, myślą, czują i promieniują do mnie swoim szczęściem.

Ciągle zapominam i na nowo przypominam sobie o tym, by im dziękować, dziękować za każdy kolejny dzień mojego życia i ich obecność w nim. Wiem, że każda przeszkoda na mojej/naszej drodze zostanie pokonana, że spotykać będę tylko właściwych ludzi, że nic nie jest przypadkowe w życiu. Nie wiem czy byłbym w stanie być nieszczęśliwym człowiekiem. Już chyba nie..

Nadal jednak nie wiem, w jakim celu przyszedłem na świat – może żeby uczyć się i doświadczać tej wspólnoty? A może żeby… żeby zdecydować co dalej? Nie wiem. Może sam nasz udział w tym co dzieje się na Ziemi jest ważny? Sama nasza obecność i podświadoma zdolność do dzielenia się tą wspólnotą z innymi, zwykłymi ludźmi, których mijam na chodniku przy Alejach Jerozolimskich, albo tych, których spotykam w pracy? Może to jest właśnie nasze zadanie – być i swoją obecnością podnosić wibracje na wyższy i zdrowszy poziom?

A więc jestem, dla Was, dla nich, dla każdego dużego i małego, szczęśliwego i rozżalonego.

Podziękujcie dzisiaj za ten dzień, za możliwość doświadczania i uczestniczenia w Zmianach zachodzących właśnie na Ziemi i w świadomości jej mieszkańców. Jutro i pojutrze też.

Postaram się od dzisiaj dzielić tą wspólnotą również za pośrednictwem tego bloga.

I nie tylko – dzisiaj w windzie dałem płaczącemu 3-latkowi cukierka. Tak go to zszokowało, że o całym świecie zapomniał :)

Uśmiechnijcie się!

8 Odpowiedzi do “Dziękując za ich obecność”

  • ardawl:

    Czy wystarczy że napiszę – dobre jest to co napisałeś…:)

  • dzięki ;) ale jak możesz to pisz więcej :))

  • Herbina:

    Swietny tekst, tak dobry, ze trudno cos dorzucic.
    No i fajniejszy od starego wyglad strony; mniej tajemniczy, jasniejszy, nie czuje sie w nim izolacji, je, je! :)

  • Ha, jakie smieszne obrazki sie przy komentach pokazuja, hi,hi :))

  • Dzięki Herbinko, miło mi, że zajrzałaś do mnie :) dzięki za ciepłe słowo:)
    PS. Gdybyś potrzebowała nowej szaty graficznej na bloggera – zadzwoń do webdevelopera – nr w stopce strony. Pozdrawiam!

  • Piękny tekst :-) Pozwól, że dorzucę do niego cytat z książki Annie Wilson „Jesteś kolorem”: „Dążenie do osiągnięcia równowagi musi stać się naszym najświętszym celem, ale to każdy z nas powinien znaleźć własny garniec złota po drugiej stronie tęczy. Szukając równowagi w naszej wędrówce ku białemu światłu, wznosimy się na coraz to wyższy poziom wibracyjny, z którego wyruszamy w dalszą podróż. Gdy osiągamy taki punkt równowagi, w którym otwierają się ośrodki energetyczne, uzyskujemy nowy wymiar świadomości. Na tym etapie ewolucji świadomości zaczynamy odczuwać potrzebę znalezienia partnera duchowego.(…)
    Dobrani partnerzy o pełnych gamach wibracji przypominają dwa filary budowli – stojące oddzielnie, lecz zdolne unieść wspólną konstrukcję. Żadne z nich w dawnym sensie nie potrzebuje niczego, ponieważ żadnemu niczego nie brakuje. Ich związek polega raczej na dodatkowym wzbogacaniu wibracji partnera. Dobudowując, dokładając się do zrównoważonej struktury energetycznej drugiej osoby, przenoszą swój związek na wyższy poziom.”

    Pełnego ebooka (całkowicie za darmo)można pobrać tutaj: http://1ls.org/3q

    Pozdrawiam cieplutko

  • Ja znalazłem już moją Partnerkę Duchową :), przyciągneliśmy się, gdy najbardziej byliśmy sobie potrzebni i od tamtego czasu jesteśmy razem. I nasz rozwój idzie naprzód. Na marginesie: pomyśleć, że kiedyś człowiek bał się mówić znajomym, że medytuje bo to narażało go co najmniej na śmieszność. A dziś? Dzisiaj nawet inwestorom doradza się 30 min medytacji każdego dnia!
    „Every day for us something new” :)

  • Swietny tekst, tak dobry, ze trudno cos dorzucic.
    No i fajniejszy od starego wyglad strony; mniej tajemniczy, jasniejszy, nie czuje sie w nim izolacji, je, je! :)

Zostaw Odpowiedź.