Rok 2012. Wycieczka grupowa w przyszłość
Zbyszek i Kronopio zorganizowali
Zacząłem od doładowania, przewodnika i wycieczki do Kryształu. Wyczułem tam obecność Zbycha, Conchi i innych, których nie rozpoznałem. Potem wziąłem się za zbadanie sytuacji ekonomicznej w roku 2012. Sytuacja ekonomiczna poszczególnych krajów pojawiła mi się w kolorach od głębokiej zieleni do krwawej czerwieni, co oznaczało odpowiednio sytuację doskonałą i kiepską:
- Polska: głęboka zieleń, silna i stabilna
- południowi sąsiedzi: podobnie jak w Polsce, chyba za sprawą udanej współpracy z Polską
- Szwecja lub Francja: zamieszki, kolor pomarańczowy
- USA: blady pomarańcz, czyli słaba ekonomia i pogłębiająca się bieda
- Niemcy: chyba czerwień, czyli źle.
- Ziemia Święta: ciągłe wojny, ale jakby z mniejszym impetem, coś innego odciąga uwagę żołnierzy, jest ciut lepiej, niż dziś
Moje finanse: jeśli wytrwam w swoim planie i będę realizował go ze świadomością podejmowanego ryzyka, to się powiedzie. Niemniej projekt NP będzie miał nieco odmienny cel, niż początkowo założyłem (badania świadomości kolektywnej?).
Mój rozwój: aktywność w podróżach mentalnych, RD, praktyk, fachowiec, szkoleniowiec.
Potem poszukałem Zbyszka: popytał co robię. Na początku nie słyszałem co mówi, gdy go w końcu usłyszałem, odpowiedziałem, że badam rok 2012. Na to on roześmiał się wesoło i odszedł.
Po przerwie na notatki wróciłem do Kryształu. Chciałem tym razem lepiej mu się przyjrzeć. Najpierw widziałem w ciemności strzelające wokół błyskawice, wyładowania elektryczne i snopy iskier, potem zobaczyłem jeszcze sam kryształ wypełniony i świecący białym światłem. Potem odszukałem Zbyszka i zapytałem go co się dowiedział. Zamiast odpowiedzieć stał nieruchomo i wpatrywał się głupkowato gdzieś w dal. “Rozmawiam” – odebrałem odpowiedź, więc go zostawiłem.
Kolejna przerwa na notatki a potem postanowiłem odszukać Conchi. Zamiast niej ukazało mi się coś w rodzaju szarej, brudnej, błotnistej ściany a w głowie zaświtały mi słowa: “a co jeśli on jest najmiejszym ze zwierząt? a co jeśli on jest…” – i tak w kółko, jak z taśmy. To tyle.



Ostro sie zabrałeś za to ćwiczenie.
eeee tam, leżałem sobie w wannie :)
:O