Get Adobe Flash player
Subskrypcja
WAW! :)
Zaloguj się

Komentarze
  • User Avatarmrkriss { Dzięki za odpowiedź. Czy możesz też napisać coś nt. pozostałych moich pytań?:) } – lut 07, 10:55 AM
  • User Avatarbozena { tarot mnie zawsze interesowal czytalam duzo na jego temat kupilam nawet karty tarota } – lut 07, 10:16 AM
  • User Avatarzen { Medytacja to nie ćwiczenia relaksacyjne, to nie techniki gdzie godzinami siedzisz w pozycji lotosu. Medytacja to stan, kiedy twoja świadomość jest tu i teraz. Nie... } – sty 25, 5:51 PM
  • User AvatarKrzysiek { Czasem kożystam z usług a powiem że się sprawdzają. Dzięki. } – sty 09, 9:10 PM
  • User Avatarmrkriss { Dziękuję Intuicjo za ten przepiękny wiersz... } – lis 26, 4:03 PM
Kliknij & WsPomóż!
Tarot, Którego Używam!


Tarot marsylski z kartami do wróżenia - Starowieyska Helena





The Rainforest Site

Tu i Teraz

“Oświecenie to nie proces uczenia się czegoś nowego, lecz wyzbywania się starych przekonań i nieświadomych nawyków. Nie musimy nic robić, by wzrastać, należy jedynie przebudzić się do czegoś, co już w nas istnieje i trwa od prapoczątków”
Colin P. Sisson

Dotknięcie

W sumie wszystko jasne, Ty to Ty, Ja to Ja, moje myśli są moimi myślami, Twoje myśli są Twoimi…

Czy aby na pewno coś jest moje i coś należy do Ciebie?

Przez pewien czas przebywałem w pustce, aby zobaczyć, czy coś należy do mnie, czy może zostało mi pożyczone na krótki czas. Sam sposób medytacji ‘narzucił’ mi odpowiedzi, zadałem sobie wówczas pytanie które odbija się echem aż do dzisiaj.

Kim jestem?

Ptaki śpiewają zupełnie inną melodie, drzewa są… one są przepiękne! Wszystko tętni energią życia, mogę nią oddychać i w trzy oddechy odzyskać siły! Świat jest piękny, ale ludzie nie widzą, śpią, zapomnieli, co widzieli w dzieciństwie. Były też olbrzymie huśtawki emocjonalne, w pięć minut potrafiłem z głębokiej ekstazy trafić w najgłębszy dół emocjonalny. Potem zrozumiałem jak bardzo to było nieważne, przecież nie jestem moimi myślami.

Dawni znajomi pytali mnie: Co się dzieje? Ty nie jesteś Tym kim byłeś wcześniej!

A ja spacerowałem obok świata i doświadczałem mojego Tu i Teraz, choć tamtego „mnie” już nie było.

Trwało to ze 3 tygodnie i zapoczątkowało coś, co można nazwać oczyszczeniem.

Długo opierałem się myśli, że wybrałem sobie takie życie, że muszę skończyć studia, szukać pracy, zająć się codziennymi obowiązkami…

Dziś rozumiem, że to co robię teraz jest zasługą mojego wewnętrznego Ja, które kieruje moimi losami, jeśli Ono sobie czegoś nie życzy, to nie ma możliwości, żeby to się stało. Skoro są obowiązki to znaczy, że mają być, mają motywować i przypominać o moich intencjach i celach.

Powrót do życia

Kilka lat temu myślałem, że jestem kimś szczególnym zostałem wybrany i naznaczony. Udzielałem się wtedy na forum portalu Niebieska Przystań, udzielałem rad, rozkładałem ludziom Tarota…

Dlaczego myślałem, że zostałem powołany? Trudno mi to sobie uświadomić. Chyba ze wzgledu na owo szczególne doświadczenie zatrzymania oraz zdarzenia, które nastąpiły niedługo później – mam tu na myśli moje OBE, o których tak wielu (w tym i ja) wtedy marzyło.

Możesz mi wierzyć, czułem się faktycznie kimś, lecz to tez miało przepaść.

Coś powtarzało, stracisz wszystko, co posiadasz, ludzie przestaną Ciebie lubić, oklaski na Twojej stronce ucichną, ludzie pójdą do kogoś innego.

Wtedy wszystko runęło. Czułem, że kriss odchodzi.

Dawni znajomi mówili z pretensją: Ty nie jesteś Tym kim byłeś wcześniej. Gdzie jest tamten kriss? Kriss umierał, umierał, aż w końcu umarł. Umarł, bo był zbudowany na podstawie Ego.

Nawet motywy czysto duchowe są bardzo długo i prawie zawsze (z początku) przesłonione przez Ego i nasze wyobrażenia, ukształtowane przez światowe trendy, standardy i modę. Życie z tymi myślami i określeniami stwarza skorupę, która z wiekiem jest coraz twardsza i uzewnętrznia się mądrością w postaci „doświadczenia życiowego”. Na szczęście we mnie to pękło. I pewnie za parę latek znów pęknie, choć już na pewno nie z taką siłą.

Potem coś się we mnie odezwało: nie jest dobrze, nie masz kasy, pracy brak, mieszkasz w totalnej biedzie… chcesz tak do końca życia?

Nie chciałem. NIE CHCIAŁEM!!!

Chciałem zmienić swoje życie, chciałem zacząć od nowa. Miałem przecież do tego prawo, jak każdy.

Chciałem innego Tu i Teraz.

Namówiłem, więc ojca by pojechał ze mną do kuzynki (o której dopiero wtedy się dowiedziałem), do Warszawy. Mój ojciec zrobił to wtedy dla mnie i będę mu za to do końca życia (i dłużej) wdzięczny (dużo radości, Tatku!).

Droga była daleka a mimo to, przez cały czas nie zamieniliśmy prawie słowa. Cały czas myślałem o kuzynce i tym, by dostać pracę.

Koniec końców, udało się, dostałem pracę i do dziś pracuję w Wawie. Założyłem rodzinę, powoli zaczynamy myśleć o własnym samochodzie, domku pod lasem…

Intencja

Wiem, że nie jedno jeszczę zmienię w moim (naszym) życiu. Chcę uniezależnić się finansowo od pracodawcy. Nie zamierzam do starości spędzać 1/3 życia za czyimś biurkiem, w czyimś budynku i załatwiać czyjeś sprawy, z dala od rodziny, domu i swobody w myśleniu i działaniu.

Zaczynam rozumieć, że poprzednie moje doświadczenia nauczyły mnie czegoś potężnego, nauczyły mnie jak działa intencja.

Zawsze będę to powtarzał z uporem kompletnego maniaka:

intencja to najpotężniejsze narzędzie dostępne człowiekowi.

Wewnętrzny Ty

Ninejszym oświadczam, że nigdy, przenigdy nie byłeś/aś sam/a. Każdy z nas ma blisko siebie nasze Wewnętrzne Ja. Jeśli jeszcze go nie doświadczyłeś, to doświadczysz, o ile tego pragniesz.

Ale powiedz, czy gdybyś Go nie pragnął, to czytałbyś ten artykuł?

Sytuacją zwrotną w życiu ludzi jest osiągnięcie stanu nicości i pustki nawet chwilowego rozchwiania.

Tylko osiągnięcie pustki (stanu ciszy, stanu „bez myśli”) pozwoli Ci dowolnie ukształtować i usłyszeć od swojego wyższego Ja – głos, ten prawdziwy, nie schizofreniczny jak chcieliby niektórzy. Tak, to będzie nektar nalany przez Wewnętrzne Ja, a przede wszystkim stworzenie prawdziwego wewnętrzego kształtu.

Usuwając obce myśli i idee nagle poczujesz, że jesteś kimś zupełnie innym, Twoje mogę i chcę również nabierze nowego koloru, tarcza staje się bardziej wyrazista a strzały oraz łuk który trzymasz w ręku są uważane przez Ciebie za relikt minionej epoki.

Dzisiaj wizja moich celów jest zupełnie inna, dalej posiadam cele materialne jest to oczywisty motor napędzający nasze ciało fizyczne, lecz nie ma już rzeczy służących niższemu Ja, które pragnie zawsze być wyżej.

To co broni nasze niższe Ja, zostaje niejako pobłogosławione przez wyższe Ja, które jest pełne czystych intencji. Pytaniem w świecie fizycznym wtedy nie jest jak tylko kiedy? Na początku możemy usłyszeć od Ego i niższego Ja: jesteś egoistą lub z nikim się nie liczysz, jesteś samolubem. Te na wskroś dziwne szepty są niczym innym jak walką starego z nowym. Dziwny jest ten naturalny fakt, że największa walka człowieka odbywa się w jego wnętrzu.

Dziś najbardziej liczy się dla mnie Tu i Teraz.

Wedyjski mędrzec powiedział:

Nie martwię się przeszłością ani nie obawiam przyszłości, ponieważ moje życie jest doskonale skoncentrowane na chwili obecnej i zawsze przychodzi do mnie właściwa odpowiedź, jak zachować się w każdej sytuacji”. Jest to stan szczęścia, jaźń nie przebywa w sferze myśli istnieje w przestrzeni między myślami. Z tej przestrzeni dobiega nas cichy szept duszy kosmosu i nazywamy jej podszepty Intuicją.

Podaj dalej!
  • email
  • Drukuj
  • Facebook
  • Wykop
  • Dodaj do ulubionych
  • Grono.net
  • PDF
  • Śledzik
  • Spis
  • Forumowisko
  • Twitter
  • Poleć
  • Spinacz
  • Gwar
  • Kciuk.pl
  • Sfora
  • Google Bookmarks
  • Blogplay
  • Digg
  • Blip
  • co-robie
  • Flaker
  • Gadu-Gadu Live
  • LinkedIn
  • Linkologia
  • MySpace
  • Sphinn
  • del.icio.us
  • Bebo
  • Blogger.com
  • Technorati
  • Wahacz

3 Odpowiedzi do “Tu i Teraz”

Zostaw Odpowiedź.